Gdybym miała zarekomendować początkującym piechurom lub rodzinie z małymi dziećmi jakąś trasę w Beskidzie Śląskim, to wędrówka na Kotarz byłaby jedną z dwóch opcji, którą wzięłabym pod uwagę. Bo choć trasa ma 11 kilometrów, to głównie biegnie w dół i małe nóżki na trasie się nie zmęczą.

Wędrówka na Kotarz – czego się spodziewać?
- Dla kogo? Dla początkujących piechurów, dla rodzin z dziećmi (ale bez wózka), dla mało wprawionych turystów.
- Gdzie? Beskid Śląski: Z Przełęczy Salmopolskiej przez Kotarz do Chaty Wuja Toma, a następnie do centrum Szczyrku.
- Sugerowany czas przejścia: 3,5h
- Ile: 11 km
- W skrócie: Wędrówka na Kotarz to trasa łatwa, przyjemna i bardzo urozmaicona. Są więc tu i leśne drogi i wąskie ścieżki trawersujące góry. Są polany, gęste lasy i mnóstwo borówek. Jest prywatne schronisko, ale i miejsce na ognisko. Ruszajmy zatem!

Z Przełęczy Salmoposkiej na Kotarz
Samochód najlepiej zostawić na bezpłatnym parkingu na Przełęczy Salmopolskiej. Aby tam trafić, to ze Szczyrku jedzie się cały czas prosto, mijając centrum i wspinając się pod górę serpentynami, aż dociera się do Przełęczy Salmopol. Można dojechać tu także autobusem linii 120 z Bielska-Białej lub Szczyrku (bilet dla osoby dorosłej 4 zł; kursują tu autobusy Komunikacji Beskidzkiej)
Na szczycie przełęczy, prócz parkingu, stoją trzy karczmy, więc można załapać się tu jeszcze na szybką kawę albo siku przed wędrówką. A kto gotów do wędrówki, ten niech wybierze czerwony szlak w kierunku Kotarza (974 m n.p.m). Zaledwie po godzinie niewymagającej wędrówki, docieramy na jego szczyt, który jest zarazem najwyższym punktem na trasie wędrówki. Przed szczytem można jeszcze odbić na Halę Jaworową — to zaledwie 10 minut nadprogramowej wędrówki w jedną stronę, a widoki stąd są nieziemskie.
Kotarz od zachodu jest zalesiony, ale od wschodu otwiera się na ładną polanę. Widoki nieco psuje przekaźnik i chata grillowa, ale nie ma tragedii. W piątki, soboty i niedziele działa tu punkt gastronomiczny z „szybkim” jedzeniem. Istnieje też możliwość rozpalenia tu ogniska, ale można je palić tylko w trakcie obecności właścicieli chaty grillowej. Jest też tu toaleta (płatna 2 złote, a dla gości chaty grillowej jest ona bezpłatna). W tym miejscu kończy się wędrówka na Kotarz, ale to nie koniec wycieczki.





Z Kotarza na Przełęcz Karkoszczonka
Teraz już niemal będzie ciągle z górki (nie licząc dwóch czy trzech niewielkich podejść). Trasa w kierunku Przełęczy Karkoszczonka, przy której stoi prywatne schronisko Chata Wuja Toma, jest bardzo urozmaicona. Będziecie początkowo szli szeroką, leśną drogą, która potem ustąpi miejsca wąskiej ścieżce trawersującej zbocze od Hyrcli po Beskidek. Będzie sporo okazji, aby przyjrzeć się Skrzycznemu czy Malinowskiej Skale, ale także górom położonym po drugiej stronie, z Błatnią na czele, o której pisałam na blogu.



Po niecałych 2 godzinach spokojnego marszu docieramy do Chaty Wuja Toma. Idąc od strony gór, zupełnie nie ma się świadomości, że położone ono jest w zasadzie tuż przy drodze. Możecie tu się posilić, skorzystać z toalety czy poleżeć na polanie lub słonecznym tarasie. Schronisko to jest czynne od 8 do 17.


Od tego miejsca, już drogą asfaltową wzdłuż Wilczego Potoku (żółty szlak), w 45 minut (3 km) dojdziecie do samego centrum Szczyrku. Stąd możecie z łatwością wrócić autobusem 120 do Bielska-Białej lub na Salmopol po pozostawiony na parkingu samochód.
Trasa nie przebiega przez Park Narodowy, więc można zajadać się borówkami na szlaku – bez limitu. Trasa leży za to w Parku Krajobrazowym Beskidu Śląskiego oraz przecina Obszar Natura 2000.
Punkty GOT: 12
Wędrówka na Kotarz miała miejsce 22 maja 2022 r.


Masz ochotę na więcej wypraw z Weselakową i Spółką?
Kliknij poniżej w dowolnie wybrany baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce!

