Gdy nadchodzi zima, a dzieciaki siedzą w domach (co gorsza, z przylepionym do szyb nosami) to znak, że potrzebują zrobić coś kreatywnego. Tym razem proponuję Wam proste do przygotowania, a piękne w formie, jedzenie dla ptaków. Za jednym zamachem uzyskacie zadowolone z tego zajęcia dzieci, oraz pełne brzuchy sikorek, jemiołuszek czy sójek.

Ziarnko do ziarnka
Aby zacząć, przejrzyjcie z dziećmi Wasze kuchenne zapasy. To także świetny czas, aby poznały one różne rodzaje kasz czy ziaren. W kuchni szukajcie tych produktów:
- kasza gryczana niepalona,
- kasza jęczmienna,
- płatki owsiane,
- siemię lniane,
- sezam,
- ziarna słonecznika,
- ziarna dyni,
- suszone owoce,
- orzechy,
- słonina,
- smalec,
- żelatyna,
- foremki do ciasteczek,
- dziurkowana siatka po cytrusach,
- miska,
- papier do pieczenia.
Warto zaopatrzyć się wcześniej także w jakieś zboża np. pszenicę lub — jeśli wolicie — kupić gotową mieszankę dla ptaków.
Pamiętajcie, aby produkty których użyjecie, nie były solone (zwłaszcza słonina), dodatkowo słodzone (suszone owoce) oraz aby unikać dodawania chleba do naszej mieszanki.
Najfajniej jest się ubrudzić
My zaplanowaliśmy zrobić zarówno jedzenie dla ptaków w formie wiszących „ciasteczek”, jak i w formie tłuszczowych kul. Na początku robi się je tak samo, dopiero później dzieli na dwie części. Ale o tym za chwilę.
Pozwólcie dzieciakom wsypać wszystkie ziarna, kasze i zboża do miski. Niech ich rączki staną się na chwilę małymi mikserami, które wymieszają wszystkie składniki. Następnie dodajcie tłuszcz w postaci słoniny (może być wytopiona) i płynnego, niezbyt ciepłego smalcu. Dokładnie wszystko wymieszajcie i podzielcie na dwie części.
Ciasteczka dla ptaków
Pierwszą część mieszanki łączymy z rozpuszczoną, ostudzoną żelatyną (jedna torebka żelatyny na pół szklanki gorącej wody). Masa ma być gęsta, więc zadbajcie o to, aby ziaren było wystarczająco dużo, a żelatyna dokładnie je oblepiła.
Na blaszce rozkładamy papier do pieczenia, a na nim układamy foremki. I to najważniejszy czas dla dzieciaków — nakładanie powstałej masy do foremek. Pamiętajcie o zrobieniu w każdym „ciasteczku” dziurki, przez którą przewleczecie sznurek. Gdy foremki będą już nadziane, należy odłożyć je w zimne miejsce do momentu zastygnięcia żelatyny.
Tłuszczowe kule
Teraz czas na drugą część mieszanki ziaren, którą uprzednio odstawiliśmy. Siatkę po cytrusach dzielimy na mniejsze części i nadziewamy je mieszanką, tworząc w ten sposób tłuszczowe kule. Siatka ta w dość dobry sposób utrzymuje i tak już mocno związany za pomocą smalcu pokarm, dlatego do kul nie dodaje się już żelatyny. Jeśli nie dysponujecie siatką po pomarańczach, możecie do tego użyć myjki do ciała, która również wykonana jest z drobnej siateczki. Nie mam niestety pomysłu na wykorzystanie bardziej ekologicznego opakowania na tłuszczowe kule, dlatego — jeśli macie jakiś inny pomysł niz plastikową siatkę — dajcie mi koniecznie znać.
Z nosem przy oknie
Gdy nasze „ciasteczka” już stężeją, przeciągamy przez dziurki sznurki i wieszamy na gałęziach. Dzieci mogą kontynuować siedzenie przy oknie i podglądać ptaki, które na pewno przylecą i będą podjadać jedzenie. A gdy dzieci znowu zaczną się nudzić, zróbcie z nimi żaglowiec.
Cenne informacje, dziękuję 🙂 Jednej rzeczy, której bezwzględnie nie używa się do wykonania kul, jest ta plastikowa siatka po cytrusach czy myjka! Po pierwsze ptaki zaczepiają się o nitki siatki, nie mogą się wydostać i po prostu umierają przywieszone do nich. Po drugie wydziobują mikroplastik. Kulę można umieścić w łupince kokosa lub wydrążonej połówce pomarańczy albo użyć do tego ceramiczny kubek – z patyczkiem, aby ptaki mogły na nim przysiąść. Lepiej nie powielać informacji o wykorzystaniu siatki 🙂 Dziękuję.
Patrycjo! To co piszesz jest bardzo trafną uwagą! Pisząc ten poradnik próbowałam wymyślić coś innego i bardziej ekologicznego, ale nic nie wpadło mi do głowy. Stwierdziłam, że użycie siatki po cytrusach i tak da im drugie życie, ale masz rację – ptaki mogą sobie zrobić krzywdę! Bardzo lubię Twoje alternatywne pomysły!
My robiliśmy kule z wykorzystaniem siatki do robienia domowych szynek, jest wykonana ze sznurka, polecam 🙂
O! To dobry pomysł!