Jest takie miasteczko, w którym dzieci biegają same po ulicach, a rower można zostawić przy drodze i nikt nam go nie ukradnie. Gdzie szczęśliwe kury znoszą jajka „zerówki”, a krowy dają pyszne mleko. Gdzie przy kapliczkach wciąż zbierają się kobiety i śpiewają majówki, a pociągi zawsze przyjeżdżają na czas. Skandynawia – powiecie. Nie! To makiety kolejowe! Witajcie w Kolejkowie!

Kolejkowo? Pierwsze słyszę!
Kolejkowo to największe w Polsce makiety kolejowe zlokalizowane w dwóch miastach: w Gliwicach i Wrocławiu. My ze względu na odległość wybraliśmy Gliwice, gdzie Kolejkowo zlokalizowane jest poza centrum miasta, w Centrum Handlowym Europa Centralna.
Dojazd samochodem – doskonały! Kolejkowo leży na skrzyżowaniu autostrady A1 z A4, więc dojazd nie powinien stanowić problemu. Dla niezmotoryzowanych jest autobus linii 232, kursujący z centrum Gliwic.
Bilety kosztują 19 PLN dla dorosłych, 15 PLN bilet ulgowy, a dzieci do 3 roku życia wchodzą za darmo (stan na listopad 2019).
O co chodzi w Kolejkowie?
O oglądanie! I zachwycanie się każdym drobnym szczegółem na kolorowych makietach. Bo Kolejkowo to świat pomniejszony o 25 razy! Są więc gęsi skubiące resztki trawy czy barany pasące się na ukwieconych łąkach. Są także stragany wypełnione po brzegi jabłkami czy równo w rządku rosnąca sałata przy szklarni. A to wszystko w otoczeniu typowo śląskiego krajobrazu – fabryk, węgla i familoków! Co więcej, miasto jest oklejone plakatami, a nad sklepami wiszą szyldy z typowo śląskimi nazwami – leberwurszt z gyńsi (pasztetowa z gęsi) czy żymły (bułki). Ja byłam zauroczona tymi detalami. Podobnie było w Miśnieńskiej Manufakturze Porcelany – tam również poziom szczegółowości był niewyobrażalnie dokładny!
To dla dużych. A dla małych?
Mali są zachwyceni pociągami, które co chwilę przejeżdżają przez mosty, tunele, akweny i zatrzymują się na stacjach kolejowych w miasteczkach. Jest też pływający po jeziorze statek z bocznym kołem! Bo Kolejkowo to makiety kolejowe; to kilka mikro-miast, składających się na ten cudowny obraz. Powierzchnia Kolejkowa to 900 m2, z czego ponad połowa zajęta jest przez torowiska. Dołóżmy do tego ponad 3700 obiektów takich jak budynki, figurki ludzi czy zwierząt, a także samochodów – to robi wrażenie!
Ale z wyprawy do Kolejkowa uczyniliśmy naszej Spółce także miejsce do edukacji. Gdy patrzyliśmy na makietę, na której przedstawiona była akcja ratunkowa opowiadaliśmy, co było powodem wypadku i jak można było mu zapobiec. Warto dzieciaki edukować zawsze, gdy jest ku temu okazja. Ale umówmy się – takie miejsca są do zabawy, a nie do zrzędzenia, więc nie ma co za długo przynudzać.
Czy warto odwiedzić Kolejkowo? Warto! Zwłaszcza w szaro-bury dzień, aby nacieszyć oczy kolorowymi makietami, a uszy śmiechem zadowolonych dzieci.
