Przed nami wyprowadzka z Krakowa. Dlatego przez nadchodzące pół roku chcemy zobaczyć w Krakowie to, na co przez ostatnie 11 lat nie było czasu, chęci i pomysłu. Wraz z początkiem 2021 padło na spacer na Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim. Powody mieliśmy dwa: pierwszy — na tym kopcu jeszcze nigdy nie byliśmy, a po drugie — w nowym miejscu będziemy mieszkać na ulicy Piłsudskiego właśnie, więc ten wyjątkowy rok chcemy zacząć z Marszałkiem! Na kopiec marsz!

Cały naród buduje kopiec!
Brzmi jak nagłówek powojennej gazety… I być może kiedyś taki nagłówek istniał, bo w sypanie kopca zaangażowany był cały naród! Wpierw jednak szukano pomysłu na pomnik upamiętniający I Kadrową oraz marszałka Piłsudskiego. Miał być on monumentalny i pełen patosu. A w czym jak nie w sypaniu kopców krakowianie mają największe doświadczenie? Kopiec Kraka, według podań Jana Długosza, miał być usypany jeszcze za czasów panowania owego króla. Zaś Kopiec Wandy pochodzi z VII-VIII wieku, więc tradycja sypania kopców w krakusach drzemie od zarania grodu i miasta. Mamy także w Krakowie Kopiec Kościuszki, który konkuruje z Kopcem Kraka o miano tego z najpiękniejszym widokiem. Tak więc budowa pomnika poświęconego Marszałkowi w formie kopca była przez krakowian ciepło przyjęta.

Do pracy został wezwany cały naród! Przedszkolaki w strojach krakowskich, sekretarki w białych garsonkach i politycy w wełnianych płaszczach. Kolejarze z Nowego Sącza, piłkarze Wisły, hutnicy, aktorzy i stoczniowcy z Gdyni. Wszyscy zostali wezwani do sypania nowego dziedzictwa narodowego i pomnika historii! Na miejsce kopca wybrano miejsce szczególne! Najwyższe wzniesienie Krakowa — Wzgórze Sowiniec — w wykupionym 100 lat temu od spadkobierców Czartoryskich Lesie Wolskim. Sypanie nowego kopca rozpoczęto 6 sierpnia 1934 roku, w dwudziestą rocznicę wymarszu I Kadrowej z Krakowa. A ziemia w taczkach i wiklinowych koszach nie była byle jaka! W kopcu — wraz ze zwykłą ziemią — złożono ziemię z pól bitewnych I wojny światowej, ale także miejsc kaźni Polaków za całego świata. Dlatego też kopiec nazywa się „Mogiłą Mogił””. Zakopano tu także kamień z Małej Łąki w Tatrach przywieziony do Krakowa przez członków zakopiańskiego Sokoła.
szukajwarchiwach.gov.pl szukajwarchiwach.gov.pl szukajwarchiwach.gov.pl szukajwarchiwach.gov.pl
Ocalić od zapomnienia
Nie da się wejść na Kopiec Piłsudskiego i nie przejść przez Las Wolski. Po wojnie teren kopca mocno zalesiono, a o kopcu władza starała się zapomnieć. Dość skutecznie, gdyż nawet Szlak Dwóch Kopców poprowadzono tak, by Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim omijał. W latach 80. kopiec był już w opłakanym stanie. Gwoździem do przysłowiowej trumny były ulewne deszcze w 1996-1997 oraz 2010 roku, które spowodowały osunięcie się zbocza. Dziś można jednak tam wędrować bezpiecznie, a i na sam szczyt tego najwyższego i najmłodszego krakowskiego kopca wejść.
Którędy na Kopiec Piłsudskiego?
Oficjalnych tras pieszych prowadzących na Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim jest siedem (szlak czerwony, zielony i niebieski startujące z różnych punktów Krakowa oraz asfaltowa droga — Aleja Do Kopca). Tych nieoficjalnych jest o wiele więcej… Las Wolski poprzecinany jest licznymi ścieżkami i jarami, którymi można kluczyć po lesie przez kilka godzin. My wybraliśmy szlak zielony spod Obserwatorium Astronomicznego UJ na ul. Orlej, a powrót szlakiem niebieskim, który później krzyżuje się z uprzednio wybranym zielonym. Samochód można zostawić przy obserwatorium albo w Alei Astronomów — są to jednak dzikie parkingi — miejcie to na uwadze. Rzut okiem na radioteleskopy po drugiej stronie drogi i idziemy na szlak.
Odkrywamy Las Wolski
Początkowo trasa wiedzie aleją pełną przepięknych rozłożystych drzew. I nie mowa tu o ich koronach, a o bogato rozgałęzionych pniach. Wyglądały one jakby wyjęte z jakiegoś filmu fantasy. Choćby i dla samych tych drzew warto przejść się Aleją Astronomów. Światło tego dnia było wyjątkowe. Raz malowało liście w rude barwy jak podczas złotej jesieni, innym razem las spowijał mrok i mgła. Aż trudno uwierzyć, że te zdjęcia pochodzą z tego samego dnia i miejsca.
Po 15 minutach marszu do naszych nozdrzy dociera dziwny zapach, a uszu dochodzą dziwne jak na las dźwięki! Początkowo nie skojarzyłam skąd ten zapach… Dopiero trąbienie słonia uświadomiło mi, że jesteśmy tuż pod płotem krakowskiego zoo. Stąd go nie widać, ale czuć i słychać! Dobrze oznakowanym szlakiem, szerokimi zadbanymi ścieżkami, które co rusz przecinają trasy rowerowe i trasy biegowe, docieramy do szerokiej polany na Słowińcu. Kopca nie widać prawie aż do samego końca, więc gdy ostatecznie wychodzi się na polanę, widok usypanej symetrycznej góry jest miłą niespodzianką. Ze szczytu kopca widać cały Las Wolski, Kopiec Kościuszki, Wawel, zabudowę Nowej Huty, Bronowice, Kryspinów, Gorce i Tatry. Schodząc niebieskim szlakiem natkniecie się na paśnik – moja Spółka była zachwycona widząc paśnik na żywo, a nie tylko w książkach.
Polana na Sowińcu oraz Bielańsko-Tynieckie Park Krajobrazowy
Cały Las Wolski wchodzi w skład Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. W tym samym parku odkrywaliśmy wiosną uroki Rezerwatu Przyrody „Skołczanka” – zajrzyjcie na bloga, warto! Jest co w tym parku robić! Prócz wspomnianego już zoo czy Kopca Kościuszki znajdziecie tu erem kamedułów na Bielanach czy winnicę na stokach Srebrnej Góry. Nie brak tu wąwozów (zwanych „dołami”) czy rezerwatów przyrody. W zeszłym roku tuż przed pandemią otworzyło się w Pawilonie Okocimskim Centrum Edukacji Ekologicznej „Symbioza”. Jeszcze tam nie dotarliśmy – damy znać jak tam jest gdy tylko narodowo uporamy się z wirusem.
Co zaś się tyczy samej polany na Sowińcu, to znajdziecie na niej nie tylko Kopiec Piłsudskiego, ale także ławeczki, plac zabaw, wiaty piknikowe i stojaki na rowery. Jest też aleja dębowa, choć łatwo ją pominąć, gdyż dęby ledwo co od ziemi odrosły. Sam zaś Sowiniec, wznosi się na północny zachód od kopca i zupełnie znika w drzewach.
Kopiec Piłsudskiego ciężko nazwać atrakcją turystyczną miasta Krakowa, ale z pewnością jest dobrym miejscem na rodzinny niedzielny spacer. Mnogość tras jest imponująca, więc w zasadzie można wyruszyć z dzieciakami na wycieczkę z dogodnego dla siebie miejsca. Na szlakach jest zdecydowanie mniej ludzi niż na asfaltowej Alei do Kopca. Jeśli lubicie spokojne wędrowanie przez las, wybierzcie szlaki turystyczne.

Weselakowa i Spółka radzi:
- Jeśli chcecie dotrzeć na Kopiec Piłsudskiego, a jedziecie samochodem, to najlepiej zostawić go na dzikim parkingu przy Alei Astronomów (wejście na szlak zielony). Za darmo zaparkujecie też przy Ośrodku Medycyny Eksperymentalnej i Innowacyjnej (ul. Rędzinna, wyjście na szlak niebieski), przy winnicy na Alei Wędrowników (prosto na asfaltową Aleję do Kopca lub wejście na szlak niebieski i żółty) oraz na ul. Chełmskiej (szlak czerwony). Parking płatny jest na ul. Leśnej. Znajduje się on przy zoo, ale jest tam zakaz parkowania w weekendy.
- Jeśli podróżujecie komunikacją miejską, to wskakujcie w autobus linii 134 z Błoń do Zoo (dalej zielonym szlakiem), autobus linii 102 (przystanek na żądanie „Obserwatorium” i stamtąd zielonym szlakiem) lub dowolnym autobusem, który jedzie przez Bielany — wysiądźcie na którymkolwiek z przystanków między Zaskalem a Bielanami Klasztorem – stąd też sprawnie wejdziecie na szlak (żółty, niebieski, czerwony lub Aleję Wędrowników przechodzącą w Aleję do Kopca). Od północnej części miasta najlepiej podjechać na przystanek Kasztanowa (102, 192, 252) oraz Chełm (102, 152, 192, 252);
- Osoby wybierające się na kopiec na wózkach inwalidzkich lub z wózkami spacerowymi powinny wybrać drogę asfaltową zwaną „Aleją do Kopca”.
- Wejście na kopiec jest dość komfortowe, na szczyt prowadzi brukowana droga, wygodna również dla wózków.
- Wejście na Kopiec Piłsudskiego jest bezpłatne.
- Polana na Sowińcu to dobre miejsce na organizację pikniku lub urodzin dla dzieci — plac zabaw oraz kopiec będą dużą atrakcją;
- Polecam stronę internetową Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. Znajdziecie na niej wszystkie niezbędne informacje o Bielańsko-Tynieckim Parku Krajobrazowym, a zatem także i o Kopcu Piłsudskiego oraz Lesie Wolskim. Są też informacje o opcjach dojazdu, atrakcjach oraz ciekawe materiały do pobrania w formacie .pdf
- Wycieczkę odbyliśmy 2 stycznia 2021 r.
Masz ochotę na więcej atrakcji z Weselakową i Spółką?
Kliknij w poniższy baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce.


Te zdjęcia z przeszłości to prawdziwa gratka. Nigdy ich nie widziałam.
Jest tego więcej! Okazuje się, że jest taki twór, który zwie się Centralne Archiwum Cyfrowe. Można w nim przeglądać dokumenty czy fotografie ze starych lat. Nim weszło RODO, można było tam sobie nawet stare księgi z urzędów stanu cywilnego pooglądać. Teraz zostały jedynie formalne dokumenty oraz mnóstwo zdjęć. Z ciekawości wrzuciłam sobie w wyszukiwarkę „Jordanów” i w odpowiedzi dostałam sporo zdjęć, których wcześniej nie widziałam.