Aby zapewnić dzieciom niesamowitą przygodę i podróż dookoła świata, wcale nie trzeba mieć worka pieniędzy i co najmniej rocznego urlopu. Można zabrać je specjalnie przeznaczoną dla dzieci wystawę „Na Tropie Tomka” w Muzeum Śląskim. Dwie godziny zabawy gwarantowane!

Ale jaki Tomek?
Dobre pytanie! Mowa o Tomku Wilmowski, bohaterze kultowych powieści Alfreda Szklarskiego. „Tomek w krainie kangurów” czy „Tomek u źródeł Amazonki” to zaledwie dwie z całej masy powieści Szklarskiego, które ukazywały się w Polsce od 1957 roku. Podobno aż 11 milionów książek o przygodach Tomka leży na półkach w domach Polaków. Sama w rodzinnym domu mam co najmniej dwie!
Sam zaś Tomek to nastolatek, który wyruszył w podróż do Australii, by później odwiedzić także obydwie Ameryki, Azję czy Afrykę. Spotyka on na swojej drodze nowych przyjaciół, poznaje nowe kultury i obyczaje. Ale Tomek przepada bez śladu i tu wkraczamy my — podróżnicy, którzy chcą rozwikłać zagadkę jego zaginięcia.





Kto może wyruszyć na wyprawę w poszukiwaniu Tomka?
Wystawa „Na Tropie Tomka” w Muzeum Śląskim przeznaczona jest dla dzieci od 4 do 12 roku życia, ale wydaje mi się, że dzieci w wieku od 6 do 10 lat będą najbardziej zadowolone z obecności w tym miejscu. Pamiętajcie jednak, że to rodzinna przestrzeń, więc pomoc dziadków czy rodziców będzie tu wskazana. Jak podkreślają twórcy wystawy: „Tajemnicę uda się odkryć tylko dzięki współpracy całej grupy”. Wcale nie musicie znać historii Tomka ani być zaznajomionym z którąkolwiek z powieści Szklarskiego, by odwiedzić wystawę i rozwiązać zagadkę.
Przed wejściem na wystawę każdy podróżnik otrzyma od pracownika muzeum: mapę, lupę, lusterko oraz notatnik podróżnika. Nie zgubcie ich — przydadzą się one na każdym etapie podróży. Każda zaś zakończona misja obejmująca jeden kontynent zostanie przypieczętowana pieczęcią w notatniku podróżnika. A gdzie te pieczęcie? Je też trzeba znaleźć!
Podczas wyprawy dzieci poznają tradycję i kulturę miejsc, które na przestrzeni lat odwiedził Tomek. A to wszystko dzięki zarówno interaktywnym monitorom, ale także dzięki zwykłym, tradycyjnym zabawkom, jak i rekwizytom.








Weselakowa i Spółka radzi:
- Wystawa mieści się w zabytkowym budynku stolarni. Dlatego w pierwszej kolejności zarezerwujcie online, a następnie odbierzcie bilety w kasie muzeum (14 zł/normalny, 9 zł/ulgowy lub 37 zł/rodzinny, wtorki – zwiedzanie bezpłatne). Ważne: bilety kupuje się na konkretną godzinę i wchodzi się jako grupa zorganizowana. Np. jedna rodzina to jedna grupa. W czasie pandemii jest to super wygodne, bo wystawę zwiedza się „w swoim sosie”, bez innych zwiedzających.
- Zwiedzanie trwa 1,5 godziny – tyle macie czasu na odnalezienie Tomka. Ponieważ za nami nie wchodziła żadna grupa, pozwolono nam wydłużyć odkrywanie zakamarków wystawy do 2 godzin.
- Cała infrastruktura muzeum jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych.
- W muzeum działa szatnia.
- Za darmo otrzymacie tutaj także wielkoformatowe kolorowanki dla dzieci z motywami Muzeum Śląskiego. Znajdziecie je na stojakach przy kasach.
- We wtorki obowiązuje darmowe zwiedzania
- Warto pokusić się o inne atrakcje, które oferuje dla dzieci to muzeum – KLIK! oraz zapoznać się z atrakcjami dla dorosłych – KLIK, KLIK!
- Obok Muzeum Śląskiego jest piękny budynek Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, a przy nim labirynt dla dzieci.
- Przyjeżdżając do Katowic autobusem lub pociągiem, warto pokusić się o 25-minutowy spacer spod dworca do Muzeum Śląskiego. Dla tych, którzy w Katowicach nie byli od lat, przechadzka ta może być nie lada atrakcją. Rynek i Aleja Korfantego prowadząca do Spodka, wypiękniały. A potem jest już tylko lepiej. Nowocześnie zaaranżowaną przestrzenią miejską, przez Międzynarodowe Centrum Kongresowe oraz siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, dochodzimy do muzeum.
- Wybierając samochód, możecie pozostawić go na obszernych parkingach przy muzeum bezpłatnie, na czas 4 godzin.





Masz ochotę na więcej atrakcji z Weselakową i Spółką?
Kliknij w dowolny baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce.

