Rezerwat Przyrody Pazurek… Pisze się o nim dość ciężko, bo chyba każdy, kto mieszka w Krakowie lub jego okolicach, w „Pazurku” już był. Internet pęka w szwach od pięknych zdjęć i barwnych opisów tego miejsca. Dlatego mój wpis będzie bardziej praktyczny albowiem w niewielkiej odległości od „Pazurka” jest jeszcze wiele świetnych miejsc do zobaczenia! Weselakowa i Spółka polecają to miejsce i jego okolice na jednodniowy wypad.
Czerwonym szlakiem przez prastary las
Z bezpłatnego parkingu znajdującego się przy drodze Olkusz-Wolbrom, do rezerwatu prowadzi 700-metrowa ścieżka, oznaczona niebieskim szlakiem. Wystarczy wejść odrobinę głębiej w las i szum samochodów pędzących przez otulinę tego wyjątkowego miejsca staje się coraz mniej słyszalny. Kilka minut później stajemy na pierwszym rozstaju dróg. Można iść prosto (co polecamy!) albo skręcić w lewo. Dlaczego prosto? Dlatego, że jeśli wędrujecie z dziećmi, szybciej dojdziecie do głównej atrakcji miejsca, czyli skalnego miasta. Trzymajcie się zatem czerwonego szlaku pieszego — zaprowadzi on Was do wapiennych ostańców, wysokich bram skalnych pokrytych mchem i lasu pełnego buczyny i paproci. Co więcej, tworzy on zgrabną, niespełna 5-klimetrową pętlę, którą przejdziecie nawet z małymi dziećmi.
Atrakcje? Jak to w rezerwacie!
Jeśli czytasz mojego bloga kolejny już raz, to zapewne już wiesz, że atrakcją dla mnie jest sam fakt, że na szlaku nie ma ludzi! A tak było właśnie we wtorkowe popołudnie. Ale to nie jedyne fajne rzeczy w tym rezerwacie.
Po pierwsze — las! Rezerwat Przyrody Pazurek to fragment pradawnych lasów, jakie niegdyś otaczały Olkusz od północy. Pachnący, bukowy, nieco tajemniczy. Po drugie — skały i ich ogrom zrobią wrażenie nie tylko na małych, ale i na tych całkiem dużych. Najwyższym wzniesieniem na terenie rezerwatu są Zubowe Skały (440,6 m n.p.m.), choć na nas największe wrażenie zrobiła skalna brama i możliwość wchodzenia się na skałki. Ale umówmy się — na jedne skały można wejść bez problemu, ale na inne trzeba się już wdrapać przy pomocy lin i asekuracji. Tu, podobnie jak i w Jurze, spędziliśmy trochę czasu podglądając wspinaczy i ich drgające przy każdym wysiłku mięśnie.
Do 30 minut jazdy od Pazurka…
Pazurek (bo to także nazwa miejscowości) niemal z każdej strony otoczony jest lasem, Parkiem Krajobrazowym Orlich Gniazd oraz Dolinek Krakowskich. Co to dla Was oznacza? Że atrakcji jest tu co niemiara! A to daje nam spore możliwości przy planowaniu kolejnych wycieczek, bo na rezerwacie nasza przygoda wcale nie musi się kończyć. W ciągu jednego dnia będziecie w stanie zwiedzić co najmniej dwa miejsca. Jakie?
4 kilometry od parkingu przy „Pazurku” wznosi się widowiskowy zamek w Rabsztynie. Na zachód od „Pazurka” leży Bukowno, w którym warto przespacerować się nad brzegiem błękitno-turkusowej rzeki — Szlakiem Doliny Sztołty.

Można też pokusić się o spacer przez Pustynię Błędowską. Na północ od rezerwatu już zaczyna się Szlak Orlich Gniazd, którego bramą od tej strony będzie Ogrodzieniec.
A jadąc na południowy-wschód, otwiera nam się perspektywa wędrówki przez Ojcowski Park Narodowy, zaczynając od Pieskowej Skały.

Wszystkie te miejsca leżą w odległości nie większej niż 25 kilometrów od Rezerwatu Przyrody Pazurek.
Warto? Pewnie że warto!
