Nie wiem, co takiego jest w skansenach i parkach etnograficznych, że przyciągają mnie niczym magnes. Może wspomnienia z dzieciństwa wywołują we mnie chęć zobaczenia starych chałup? Wychowałam się na wsi, w której co rusz były chaty pachnące starym drewnem i stodoły po brzegi wypełnione świeżo zebranym sianem. Do staruszków zamieszkujących te gospodarstwa przychodziło się jak do najbliższych, aby posłuchać, jak opowiadają o starych czasach. Dziś zabieram dzieci w podróż do mojego dzieciństwa i zwiedzam z nimi skanseny. Jednym z nich był skansen w Wygiełzowie, a dokładniej Nadwiślański Park Etnograficzny.
W drodze na Śląsk
Dziś, zwiedzając muzea, skanseny i parki etnograficzne, nie potrzebuję przewodnika. Sama doskonale rozpoznaję wszystkie sprzęty gospodarstwa domowego i rolnego, i jestem w stanie opowiedzieć o nich moim dzieciom. I bezustannie zastanawiam się, czy to ja już jestem taka stara, czy technika tak szybko poszła naprzód?
Nie wiem, ile razy przejeżdżałam obok Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie… Myślę, że co najmniej setki. Ale dopiero ten weekend natchnął mnie, aby zabrać dzieciaki i pojechać specjalnie tam i nie traktować tej atrakcji jak jednej z wielu mijanych w drodze na Śląsk.
Informacje praktyczne
Nadwiślański Park Etnograficzny leży u stóp Zamku Lipowiec, między Krakowem a Oświęcimiem. Dojazd do niego z Krakowa jest dość prosty i prowadzi drogą 780. Zaparkować można na jednym z dwóch dużych parkingów przy Zespole Szkół w Babicach. Znajdują się one w niewielkiej odległości od skansenu (parking przed kasą jest mały i weekendy szybko się zapełnia). Stamtąd, bezpiecznym dla dzieci deptakiem, dochodzi się bezpośrednio pod bramę skansenu. Dość łatwo do Babic można dojechać autobusami i prywatnymi busami kursującymi między Krakowem a Oświęcimiem. Najbliższa stacja PKP znajduje się w Chrzanowie
W kasie skansenu można płacić kartą. Jeśli zamierza się zwiedzić także Zamek Lipowiec, warto kupić od razu bilet łączony, który będzie wówczas tańszy. Strona internetowa parku wydaje się być prowadzona na bieżąco i przedstawia kalendarz licznych imprez i wydarzeń organizowanych w tym miejscu. Warto się z nią zapoznać przed zaplanowaniem podróży: Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec.

Zwiedzanie
Muzeum, jakim jest park wraz z zamkiem, jest stosunkowo młodym miejscem na kulturalnej mapie Małopolski (powstał on w 2007 roku). Początki dał temu miejscu skansen, który powstawał tu już w latach 60. dwudziestego wieku i prezentował kulturę Krakowiaków Zachodnich. Aktualnie muzeum zostało podzielone na sektory tematyczne: małomiasteczkowy, wiejski, sakralny i dworski. Przeplatają się one tworząc miły dla zwiedzającego kompleks spacerowy. W wolnym tempie można miejsce to zwiedzić w godzinę, co jest dość dobrą opcją, jeśli ma się małe dzieci, które szybko się nudzą. Warto zajrzeć do każdej chaty, obejrzeć wszystkie izby i niespiesznie wędrować przez tę „mikro wioskę”.
Najstarszym obiektem w skansenie jest kościół z Ryczowa z roku 1623, z oryginalnym wyposażeniem pozyskanym wraz z obiektem. Co ciekawe, do tej pory odbywają się w nim msze święte i uroczystości w ważniejsze święta kościelne, a we wrześniu także odpust. Kościołowi towarzyszy dzwonnica alarmowa z Nowej Góry, a całość okala kamienno-drewniany murek.
Oprócz tego wyjątkowego zabytku, w parku znajduje się jeszcze 25 innych obiektów. Od chałup i stodół, po karczmę, spichlerze, kuźnię, olejarnię, a nawet plebanię, na młynie i dworze szlacheckim kończąc
Nie jest to największy ani najbardziej okazały park etnograficzny, w jakim byłam do tej pory. Doskonale jednak nadaje się on na krótki sobotni wypad z dziećmi. Znajdą one tam mnóstwo miejsca do biegania, wspaniałą huśtawkę zawieszoną między okazałymi drzewami, a także możliwość uczestniczenia w ciekawych warsztatach.