Po co jeździ się do ogrodów botanicznych? Głównie po to, aby odpocząć, nacieszyć oczy soczystą zielenią i barwnymi kwiatami. Ale po co jechać tam późną jesienią, gdy na większości drzew nie ma już ani jednego liścia? Odpowiedź znajdziecie w tym wpisie! Śląski Ogród Botaniczny w jesiennej szacie też może być interesujący! Zapraszam!

Ogród ogrodowi nie równy
Na pofalowanym morenowym terenie, u podnóża Sośniej i Fiołkowej Góry leży tajemniczy ogród. A w zasadzie dwa! Bo Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie jest podzielony na dwie części: żółtą i czerwoną. Połączone 2-kilometrową ścieżką przyrodniczą ogrody stanowią kolejną zieloną enklawę na mapie industrialnego Śląska. Ktokolwiek z Was był w Ogrodzie Botanicznym Polskiej Akademii Nauk w Powsinie, pod żadnym pozorem nie powinien przyrównywać do siebie tych dwóch ogrodów. Dzieli je niemal 100 lat różnicy! Ale Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie ma wielki potencjał i sporo hektarów do zagospodarowania! A i różnica między Ogrodem Żółtym a Czerwonym jest znacząca! Wszak ogród ogrodowi nie równy!
Ogród czerwony
Chyba od tego ogrodu warto zacząć zwiedzanie, gdyż to właśnie tu — w Czerwonym Ogrodzie — znajdziecie kolekcję roślin ozdobnych. Trawy (szczególnie piękne jesienią), ogród kwietny, rośliny wodne i rośliny energetyczne (wierzby) czekają na Was za niewysokim płotem. Do tego bogata kolekcja drzew owocowych (jabłoni, wiśni, czereśni, grusz i śliw). Nie brakuje tu także warzywnika oraz zielnika. Ale bądźmy nieco bardziej szczegółowi…
Teren jest bardzo duży i ogrodzony — jeszcze nie w pełni zagospodarowany. Dlatego, jeśli zechcecie rozłożyć się na trawie, piknikować czy puszczać latawce, to jest to właśnie w tym miejscu możliwe. Nad stawem i nad moczarami wiszą bezpieczne pomosty. To chyba najfajniejsze miejsce dla dzieciaków, gdyż mogą wchodzić na nie z trzech różnych stron i biegać do upadłego. Późną jesienią bogata kolekcja azalii nie miała się czym popisać, za to trawy — zwłaszcza miskanty chińskie — oszałamiały swoim pięknem.
2 kilometry od czerwieni do żółci
Ogrody oddzielone są od siebie 2-kilometrową, dość urokliwą ścieżką edukacyjną. Zapraszają na nie wesołe zwierzęta — Babcia Sowa, Życzliwy Żuczek, Bystra Biedronka i kilkoro innych małych przyjaciół. Nie pozwolą one nudzić się dzieciom na ścieżce! Tablice edukacyjne są barwne i ciekawie prezentują historię miejsca, kamieniołomu, starych 12 pieców wapiennych oraz przybliżają otaczającą przyrodę. Ścieżka łącząca Ogród Czerwony z Żółtym zaczyna się tuż przy starym piecu wapiennym na ul. Grudniowej, biegnie wzdłuż kamieniołomu, z lewej mijając Fiołkową Górę. Po 40 minutach spaceru, spokojnie zapoznając się z każdą napotkaną tablicą, dotrzecie tą bezpieczną polno-leśną ścieżką do bram Ogrodu Żółtego.
Ogród żółty
Ten ogród jest zdecydowanie bardziej popularny. Obszerny parking zapełniony w niedzielne południe versus nasz jeden samochód na parkingu Ogrodu Czerwonego jest tego najlepszym dowodem. Myślę, że większość mieszkańców Śląska kojarzy tylko Ogród Żółty — wszak był on pierwszym, który powstał. Nie bez znaczenia jest też fakt, że tu, gdzie dziś stoi Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej Śląskiego Ogrodu Botanicznego, były niegdyś bunkry! Tak, cały teren należał do jednostki wojskowej. Dziś nad starymi garażami wznosi się też restauracja i wieża widokowa.
Tutaj roślin i drzew jest zdecydowanie więcej i są starannie opisane. Ścieżka pnie się w górę, gdyż kulminacyjnym punktem ogrodu jest Sośnia Góra (329 m n.p.m.). Po prawej stronie ogrodu, prócz rozlicznych roślin, dzieciaki znajdą Pasiekę Edukacyjną, a po lewej stronie trzystopniowy, drewniany plac zabaw. Późną jesienią, gdy zwiedzamy ten ogród, bo „zielonym labiryncie” nie ma już śladu. Za to wisząca wysoko nad głowami jemioła przypomina, że już niebawem święta! Za to, jeśli podróżujecie w większej grupie, możecie skorzystać z dobrze przygotowanego miejsca na ognisko. Obowiązuje rezerwacja i drobna opłata, ale — sami przyznacie — miejsce zacne na dziecięce urodziny bez zobowiązań! Teren duży, ogrodzony, pełen zieleni, z placem zabaw i bezpieczny!
Ogród botaniczny jesienią? Ale po co?!
Na zwiedzanie ogrodu tak późną porą roku zdecydowaliśmy się z dwóch powodów. Po pierwsze — wiadomo — u Weselakowej o nudzie nie może być mowy, więc to, że wyciągam Spółkę z domu przy każdej możliwej okazji to już normalka.
Ale tym razem przyświecał nam inny cel. Jako że nasza przeprowadzka do sąsiadujących z Mikołowem Tychów zbliża się wielkimi krokami, chcieliśmy zobaczyć, jakie rośliny zafundować sobie na taras. Zwłaszcza teraz, gdy za oknem jest szaro i buro, warto wybrać się do ogrodu botanicznego i sprawdzić, które trawy, krzewy i byliny wciąż cieszą oczy swymi kolorami. Które są już szare i bez liści, a które mienią się rudościami, żółciami i czerwienią. I już wiemy, że wszystkie trawy, klon palmowy, trzmielina oskrzydlona, pięknotka bodinier, irga, ostrokrzew czy ognik szkarłatny pięknie wyglądają nawet w drugiej połowie listopada. To cenna lekcja, którą można pobrać w uroczym miejscu, wśród natury, nie zaś z internetu.
Weselakowa i Spółka radzą:
- Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie jest otwarty codziennie, a wstęp jest darmowy dla osób indywidualnych;
- Wejście do Ogrodu Żółtego znajduje się na ul. Sosnowej 5, a do Ogrodu Czerwonego na ul. Grudniowej 1b;
- Przed przyjazdem sprawdzicie stronę internetową w celu potwierdzenia godzin otwarcia ogrodu;
- Ogród Czerwony jest otwierany godzinę później niż Żółty — warto to wziąć pod uwagę podczas planowania wycieczki;
- Na przyjeżdżających samochodami czekają obszerne, darmowe parkingi pod obydwoma ogrodami;
- W Ogrodzie Żółtym jest toaleta, restauracja, kawiarnia, plac zabaw i miejsce na ognisko. W Czerwonym Ogrodzie brak jakiejkolwiek infrastruktury. Znajdziecie tu jednak dużo terenu zielonego na piknik, altanę, mosty i pomosty oraz bliskość 12 wapienników;
- Do Ogrodu można dojechać z dworca PKP z Mikołowa mikrobusami P i K (przystanek dla Ogrodu Żółtego to: Mikołów Ogród Botaniczny, a dla Ogrodu Czerwonego: Mokre Boisko);
- Wejście na teren ogrodów niestety bez psów;
- Wybierając spacer Ścieżką Przyrodniczą na obrzeżach Śląskiego Ogrodu Botanicznego, możecie liczyć na urozmaiconą widokowo trasę, tablice edukacyjne dla dzieci, kamieniołom oraz wapienniki (piece wapienne). Idąc od Ogrodu Czerwonego do Żółtego będziecie lekko schodzić w dół – potem powrót pod górkę!
Masz ochotę na więcej atrakcji z Weselakową i Spółką?
Kliknij w poniższy baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce.

