I stało się! Wraz z przeprowadzką na Śląsk rozpoczęliśmy eksplorację tutejszych gór. Jak się okazało, nie trzeba zrywać się o 5 rano, aby jak w przypadku Tatr dotrzeć bez korków do Zakopanego i znaleźć miejsce na parkingu w Kirach czy Kuźnicach. Wręcz przeciwnie — można wstać o 9:30, by o 11:30 bez problemu zaparkować samochód, wyruszyć w góry, zjeść w schronisku, poleżeć na polanie i jeszcze za dnia wrócić do auta. A gdzie? W Beskidzie Śląskim: dziś szlak z Jaworza na Błatnią.

Wędrujemy z Jaworza na Błatnią
Schowane w cieniu stolicy Podbeskidzia Jaworze mile nas zaskoczyło. Nie tylko dlatego, że wieś przyjemnie dla oka zadbana, ale także dlatego, że znajdziecie tu i informację turystyczną i początek aż 4 szlaków. Wszystkie one prowadzą na Błatnią. Ale który wybrać? Samochód zostawiliśmy na dość pojemnym, darmowym parkingu przy kaplicy św. Jana Nepomucena.
Jako że wyruszyliśmy późno, zdecydowaliśmy się na najkrótszy szlak z Jaworza na Błatnią — Szlak Szklany, a powrót Szlakiem Harcerskim. Szlak ten oznakowany jest niebieską literą S, której — w odróżnieniu od standardowych szlaków PTTK — niezbyt często pojawia się na drzewach, dlatego bądźcie czujni!. Początkowo wiedzie on asfaltową drogą dnem doliny potoku Jasionka, by po niespełna 2 kilometrach go przeciąć. Przechodzi się przez potok po kamieniach i dalej, niezbyt wymagającą, szeroką drogą leśną dociera się nas do żółtego Szlaku Drwali i Szlaku Pstrąga Górskiego. Stamtąd, przez Siodło pod Przykrą już jest rzut góralskim kapeluszem na Błatnią.


Widoki z trasy nie są spektakularne i głównie idzie się przez las aż do Siodła, ale szlak z Jaworza na Błatnią zaskoczyła nas w jednym miejscu. Otóż w pewnym momencie, jak za dotknięciem magicznej linijki, las mieszany pełen świerków, jodeł, dębów i olszyn ustępuje miejsca bukom. Choćby dla tego widoku warto się tędy przespacerować.




Schronisko nie zawsze jest na szczycie
Schronisko na Błatniej w niedzielne południe było pełne. Dlatego usytuowaliśmy się poniżej schroniska na słonecznej polanie z widokiem na Brenną. I choć moja Spółka zgodnie twierdziła, że wycieczka kończy się tam, gdzie schronisko, mnie ciągnęło, by podejść na szczyt, do którego jest zaledwie 300 metrów.


I dobrze, że się uparłam (i szkoda, że tak późno), bo widoki ze szczytu Błatniej (917 m n.p.m) były zachwycające. Złote wysokie trawy falowały w jesiennym wietrze, a widok na Skrzyczne i szerokie pasmo Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego były tego dnia nieziemskie. Szeroką, poprowadzoną szczytami drogą dojdziecie stąd dalej na Klimczok i Szyndzielnię. Oficjalny Szlak Szklany z Jaworza na Błatnią omija sam szczyt, dlatego gorąco Was zachęcam do tego, by podejść te kilka kroków i nacieszyć oczy tymi widokami, jakże odmiennymi od tych, które roztaczają się z polany pod schroniskiem.




Szlakiem Harcerskim do Jaworza
Wracamy pod schronisko i stamtąd kierujemy się czerwonym szlakiem w kierunku Wielkiej Cisowej. Tuż przed jej szczytem należy odbić w wąski, wijący się przez beskidzki las Szlak Harcerski (oznaczony literą H). Warto tu obejrzeć się za siebie, by zobaczyć schronisko z innej perspektywy. Rozbudowujące się Ranczo Błatnia może ciut zaburza ten sielski krajobraz, ale jest to dość urzekające miejsce.


Wracając jednak do szlaku, to jakże odmienna to trasa od tej, którą wychodziliśmy z Jaworza na Błatnią. Szlak przez cały czas prowadzi wąskimi chodnikami i zielonymi tunelami przez las. Dwukrotnie na trasie przecinamy szerokie jary, którymi spływają wartkie strumienie zasilające Potok Jasionka. Magiczne to miejsca! Nieco ponad godzinny marsz kończymy pod kaplicą św. Nepomucena — dokładnie w tym samym miejscu, w którym rozpoczęliśmy wędrówkę z Jaworza na Błatnią. Bardzo lubimy takie pętelki w górach!


Weselakowa i Spółka radzi:
- Trasa przewidziana jest na 3h 45 m (10 km), ale zarezerwujcie sobie więcej czasu na odpoczynek przy schronisku i na szczycie Błatniej;
- samochód zostawicie bezpłatnie na jednym z dwóch parkingów przy kaplicy św. Nepomucena w Jaworzu — Nałężu;
- jeśli podróżujecie komunikacją publiczną, możecie tu dotrzeć autobusem z Bielska-Białej do Jaworza — Nałęże; czas przejazdu ok. 35 minut. Rozkładu szukajcie na www.komunikacjabeskidzka.pl
- wypatrujcie litery S na szlaku (nie pojawia się zbyt często), a to ważne, zwłaszcza przy 1,8-kilometrze, gdzie intuicja podpowiadałaby nam wędrówkę drogą asfaltową, a szlak przecina tam potok i trawersuje zbocze Wielkiej Polany;
- na 3,7 kilometrze Szlak Szklany łączy się z żółtym i od tego momentu proponujemy kontynuować wędrówkę właśnie tym szlakiem, mimo że Szlak Szklany odbija nieco dalej w prawo. Szlakiem Szklanym nie dojdziecie do schroniska!
- trasa nie nadaje się dla wózków;
- schronisko PTTK na Błatniej jest”psio-lubne” — psy znajdą tu miskę z wodą tuż przy samym wejściu do schroniska;
- zejście do Jaworza Szlakiem Harcerski jest ciut bardziej strome i prowadzi wąskimi ścieżkami przez las. Oznaczenie szlaku to duża litera H
- ponieważ nie jest to szlak PTTK, nie zdobędziecie za niego punktów do książeczki GOT PTTK.
Wędrówkę odbyliśmy 24 października 2021

Masz ochotę na więcej wypraw z Weselakową i Spółką?
Kliknij poniżej w dowolnie wybrany baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce!

