Czy wiecie, że kiedyś występowałam w telewizji? Wraz z Telewizją Katowice realizowałam program „Pomysł na weekend”, w którym prezentowaliśmy interesujące miasta oraz atrakcje turystyczne. Ostatni odcinek, który współprowadziłam, realizowany był w Cieszynie… w 2008 roku! To było moje pierwsze spotkanie z tym miastem. Od tamtego czasu wracałam tam trzykrotnie, bo jest co najmniej 10 powodów, dla których warto odwiedzić Cieszyn!

1. Rotunda i Wieża Piastowska
„Weźcie w dłonie banknot o nominale 20 złotych i obejrzyjcie go dokładnie! A teraz powiedzcie, co łączy ten banknot z miejscem, w którym się znajdujemy? Ten, który odgadnie, dostaje to 20 złotych!” Tak brzmiała zagadka, którą zadaliśmy naszej Spółce pod rotundą, której wizerunek widnieje na banknocie! Młodszy odgadł niemal natychmiast, gdy tylko ustawił się frontem do rotundy! A to dopiero pierwsza zagadka, jaką przygotowałam dla Spółki w Cieszynie.

Wzgórze, na którym stoimy i z którego rozpościera się widok na Czeski Cieszyn, Most Przyjaźni oraz Beskidy było niegdyś poświęcone Marzannie — pogańskiej bogini. Sama zaś rotunda wznosi się w miejscu pogańskiej świątyni jej poświęconej. Dziś to rotunda p.w. św. Marcina i św. Wacława — jedyny okrągły kościół w Polsce i jedna z najstarszych świątyń chrześcijańskich w kraju.


Aby zobaczyć polską część miasta (Starówkę) warto wdrapać się na szczyt Wieży Piastowskiej. Alejkami urządzonymi na wzór angielskich ogrodów przechodzimy pod rzeczoną wieżę. A z jej szczytu jak na dłoni widać podział, jakiego dokonano dokładnie 100 lat temu, w 1920 roku. Czesi otrzymali dobrze prosperującą, przemysłową część miasta. Polakom ostała się jedynie stara część miasta. Po latach można powiedzieć, że to my mieliśmy w tamtym podziale więcej szczęścia. Dziś Czeski Cieszyn straszy, za to polska część miasta błyszczy pięknymi zabytkami.
Sama wieża powstała — jak nazwa wskazuje — za panowania Piastów. Aby wejść na jej szczyt, trzeba pokonać 120 schodów, co jest równe 29 metrom wysokości.


2. Wzgórze Zamkowe, Habsburski Pałac Myśliwski i Zamek Cieszyn
Po Wzgórzu Zamkowym, warto pokręcić się nieco dłużej i poszukać tutaj bytności słowiańskiego plemienia Gołęszyców. Widoczne są tutaj ślady osadnictwa z V wieku p. n. e. W świetnym stanie zachowana jest także XIII-wieczna Wieża Ostatecznej Obrony. Przylegająca doń kuchnia zamkowa z XIV wieku robi już nieco mniejsze wrażenie, ale jej mury się ostały.
Nieco poniżej wzgórza mieści się Habsburski Pałac Myśliwski. Franciszek Józef, cesarz Wilhelm II czy król Ferdynand to najsłynniejsze osobistości goszczące w tym pałacyku. Jest i sam Zamek Cieszyn! Dziś murami zamku opiekują się studenci szkoły muzycznej. Z otwartych okien płynie przez park muzyka wygrywana na fortepianach, co dodaje spacerom niebywałego romantyzmu. Miejsce idealne na randkę!




3. Dobry design
W Zamku Cieszyn, prócz szkoły muzycznej, działa także centrum przedsiębiorczości i designu. Można tutaj oglądać ekspozycje dotyczące polskiego wzornictwa przemysłowego. I jest to wystawa godna polecenia. Cyklicznie odbywają się tutaj także i mniejsze wystawy, a kalendarz imprez towarzyszących wygląda imponująco! Ale design jest obecny w całym Cieszynie! Przed wejściem do zamku wita nas różowy jelonek, który przywędrował tu z warszawskiego Powiśla i został tu już na dobre, stając się niejako wizytówką miasta. Za zamkiem stoi sporych rozmiarów tron, w — a jakże — różowym kolorze!


Ale pod murami zamku przycupnęła świetna instalacja. To Uliczka Cieszyńskich Kobiet. Powstała, by zaznaczyć rolę i miejsce kobiet, które tworzyły niecodzienność i codzienność Cieszyna. Świetne miejsce!



4. Cieszyn muralami stoi
Cieszyn to też świetne murale! Mnie do gustu najbardziej przypadł mural z postacią Ireny Sendlerowej, ale murali w mieście jest kilka. Cztery znajdują się w płaszczyznach przęseł muru okalającego budynki klasztorne należące do Zakonu oo. Bonifratrów. Jeden, przedstawiający znane z teatru i telewizji twarze znajdują się w Parku Pokoju. Powstał w 2018 r. z okazji XX-lecia festiwalu „Kino na Granicy”. Inne murale powstały w ramach festiwalu MurArt, który funkcjonuje w miejskiej przestrzeni od 2016 roku. Mural na ulicy Garncarskiej nosi tytuł „Powrót Braci” i jest chyba największym cieszyńskim muralem. Warto pokręcić się po mieście i poszukać tego najbardziej przypadającego Wam do gustu!


5. Cieszyn Browar Zamkowy
Zarówno Habsburgowie, jak i Hochbergowie zamieszkujący śląskie ziemie dbali nie tylko o rozwój miast, ale także i o to, co przyjemne dla ciała. Browary w Tychach, Żywcu i w końcu w Cieszynie to świadectwa świetności tamtych czasów. Cieszyński browar ulokowany w 1654 roku w pobliżu Wieży Piastowskiej, niemal 200 lat później przeniesiono na prawo od Pałacu Myśliwskiego. Działał tak prężnie, a jego piwo było tak smaczne, że Habsburgowie w 1856 roku postanowili uruchomić drugi browar w pobliskim Żywcu.


Żywiecki browar rozrósł się na przestrzeni lat do gigantycznych rozmiarów i w ciągu 8 godzin produkuje tyle piwa, ile cieszyński browar produkuje w ciągu roku. Ale nie o ilość, a o jakość tu chodzi! Dla przykładu, piwo pszeniczne (Sour Mango Ale), do którego stworzenia zużyto 2 tony pulpy mango, będzie jedynym w swoim rodzaju piwem, którego spróbować możecie pewnie tylko tutaj. Piwa winne to także smaki, których w innych polskich browarach nie będzie Wam dane poznać. A co dla mnie najważniejsze, cieszyński browar można zwiedzać z dziećmi! Nie jest to możliwe ani w Tychach, ani w Żywcu, więc duży plus dla Cieszyna!



Zwiedzanie trwało 1 godzinę i 15 minut i w tym czasie mieliśmy możliwość podejrzeć, jak wytarza się piwo w tradycyjny sposób. Jaki? W otwartych kadziach! Nie ma tu nowoczesnej hali produkcyjnej — cała produkcja ulokowana jest w komorach wydrążonych w zamkowej górze. W zależności od etapu produkcji prowadzeni jesteśmy, a to po metalowych schodkach na piętro, a to krętymi kaflowymi korytarzami do piwnic. I choć trafiliśmy na pasjonata, który nie bardzo umiał przekazać swą wiedzę dzieciom (a przecież nie tak trudni dać im do ręki odrobinę pszenicy, wody i chmielowych szyszek by zrozumiały, z czego powstaje złocisty trunek), to i tak nie żałujemy wizyty w tym miejscu. Widać, że to miejsce żyje dzięki pasji ludzi skupionych wokół browaru.




6. Starówka i rynek
Jesteśmy na półmetku! 10 powodów, dla których warto odwiedzić Cieszyn to wyzwanie, ale łatwo mu sprostać, bo w Cieszynie nie można się nudzić! Odpocząć można na ładnie odnowionej cieszyńskiej starówce, spacerując ul. Głęboką, ul. Menniczą czy przez Stary Targ. Wzdłuż tych ulic pysznią się pięknie odnowione kamienice, a nie jedno miasto chciałoby mieć bibliotekę w tak pięknym budynku.




Nie mniej okazale prezentuje się Rynek, wraz ze sporym ratuszem oraz reprezentacyjnym hotelem „Pod Brunatnym Jeleniem” i ustawioną w centralnym punkcie placu fontanna z figurą św. Floriana. Warto usiąść w jednej z kawiarni i cieszyć się spokojem, jakie oferuje to miasto.




7. Cieszyńska Wenecja
Powiedzcie szczerze — nazwa działa na wyobraźnię, prawda? W rzeczywistości „Wenecja” ta to fragment ul. Przykopa, przez który przepływa Młynówka. To sztucznie utworzony kanał, który dawniej napędzał stojące przy ulicy młyny. Nad jej korytem przerzucone są urokliwe mostki mieszczące w sobie dawniej zakłady cieszyńskich rzemieślników, dziś zaś galerie i restauracje. Ten fragment Cieszyna jest jak wyrwany z innej epoki i koniecznie skierujcie swoje kroki w to miejsce!




8. Wzdłuż Olzy
Spacer wzdłuż granicznej Olzy to must have wizyty w Cieszynie. Koniecznie trzeba wejść na Most Przyjaźni, gdzie wyraźną linią zaznaczona jest granica dzieląca to miasto od 1920 roku. To także granica między Polską a Czechami i gdyby nie wciąż zamknięte granice, pewnie ta wycieczka skończyłaby się kuflem zimnego piwa po czeskiej stronie miasta.
A tak, pozostał nam spacer po urokliwych wałach Olzy, które niedawno przeszły rewitalizację. Open Air Museum Cieszyn. Český Tĕšín to projekt, który miał ukazać fenomen i historię miasta podzielonego. Powstał w wyjątkowym miejscu — tuż przy Moście Przyjaźn, nad graniczną rzeką. Pięknie wygląda nocą! Dla mnie motorem do przyjazdu do Cieszyna była m.in. realizacja wykonana przez pracownię RS+ Robert Skitek, której poczynania śledzę z wypiekami na twarzy. Zobaczcie wodny plac zabaw w Jaworznie czy realizację nad jeziorem Paprocany w Tychach, aby zrozumieć o czym mówię. Open Air Museum to kolejny ich projekt.




9. Najfajniejsze muzeum w Polsce
Muzeum Śląska Cieszyńskiego to rewelacyjne muzeum! I gdyby nie fakt, że zwiedziliśmy tego dnia browar, to poszłabym to tego muzeum po raz trzeci (i moim zdaniem jest to lepsza opcja dla rodzin z dziećmi). Bo prócz eksponatów związanych z historią i etnografią Cieszyna, można tutaj zobaczyć niezłe cuda.
Dla przykładu jest rozkładające się niczym scyzoryk biurko albo XIX-wieczna szafa grająca, do której wkłada się okrągłą żelazną płytę, z której płyną dźwięki pozytywki. Jest też ręka egipskiej mumii, fallus narwala, który wygląda jak róg jednorożca, skóra Saracena czy flet z kła mamuta, pozostawiony przez żołnierza podczas Potopu Szweckiego. A czy 560-letnie jajo, które było umieszczone pod podłogą i miało chronić przed złymi duchami, nie jest ciekawe? Muzeum posiada bogate zbiory i aż 80 tysięcy eksponatów, ale cóż poradzę, że pamiętam głównie takie dziwactwa? Ja już tak mam, ale Wy w tym muzeum z pewnością znajdziecie swoje 10 powodów dla których warto odwiedzić Cieszyn.



Do muzeum przylega ładne lapidarium, które daje ochłodę w ciepłe dni, a na dziedzińcu prowadzona jest kawiarnia.
10. Studnia Trzech Braci
„Roku 810 wiaropodobne założenie miasta Cieszyna przez synów Leszka III, króla polskiego. Trzej bracia książęta, Bolko, Leszko i Cieszko, zeszli się po długiej wędrówce przy tem źródle i ciesząc się zbudowali na pamiątkę miasto, które miano Cieszyn otrzymało.„
Napis ten widnieje na altanie Studni Trzech Braci. I choć obecnie naukowcy mówią, że miasto nie mogło powstać w 810 roku, a pierwsze wzmianki o jego bytności datowane są na 1155 rok, to i tak urodziny miasta liczy się od daty, która widnieje na sławnej cieszyńskiej studni. Sama zaś studnia służyła już prawdopodobnie w średniowieczu i zaopatrywała mieszkańców i pobliski browar mieszczański w wodę.

A po n-dziesiąte…
Jeśli 10 powodów, dla których warto odwiedzić Cieszyn to za mało, to wrzucam jeszcze kilka pomysłów. Można pokusić się o opleciony bluszczem stary cmentarz żydowski, Muzeum Drukarstwa, liczne kościoły i klasztor, 4 rezerwaty przyrody, Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Bez Granic” czy Przegląd Filmowy „Kino na Granicy”. To kolejne argumenty za tym, aby do Cieszyna zawitać. I cieszyć się, bo Cieszyn to miasto szczęśliwe!
A jeśli Wam ciągle mało, to wystarczy dosłownie krok i już jesteście w Czechach, które nie grzeszą brakiem ciekawych miejsc (choć akurat Czeski Cieszyn nie bardzo im wyszedł).



Weselakowa radzi:
- dotrzeć tutaj łatwo: zarówno samochodem osobowym jak i komunikacją autokarową bezpośrednio z Krakowa i Katowic;
- parkingi w obrębie Starówki są płatne od poniedziałku do piątku;
- Browar Zamkowy Cieszyn (chyba jako jedyny w Polsce!) jest otwarty na zwiedzanie z dziećmi;
- jeśli marzy Ci się przedłużony weekend, to do 25 kilometrów od Cieszyna znajdziesz Skoczów, Ustroń czy Wisłę; dla mnie idealnie – jeden dzień zwiedzania, drugi dzień hasania po górach;
Masz ochotę na więcej podróży w towarzystwie Weselakowej i Spółki?
Kliknij w poniższy baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce.

