Gdy nie możesz wysiedzieć w domu, ale dzień jest za krótki albo naszło Cię na wędrówkę dopiero w południe, świetnym rozwiązaniem będzie krótki, ale intensywny spacer. A gdzie? Dolina Sąspowska to na mapie oficjalnie Szlak Dolinek Jurajskich. Trasa w Ojcowskim Parku Narodowym nada się w sam raz na spacer z małymi dziećmi, bo nie zdążą się znudzić czy zmarznąć, a już wrócicie do samochodu! To co? Idziemy?

Dolina Sąspowska czy Dolinki Jurajskie?
Jedno i drugie to to samo! A dokładniej Dolina Sąspowska jest fragmentem większego szlaku Dolinek Jurajskich, który zaczyna się przy słynnym zamku w Pieskowej Skale. My zaplanowaliśmy na tę krótką wycieczkę jedynie fragment tego szlaku, który wiedzie Doliną Potoku Sąspówki. A skąd zmiana nazwy na Dolinę Potoku Sąspówki? Na wyobraźnię mojej Spółki zdecydowanie lepiej działają słowa: rzeka, potok, przeprawa czy mosty aniżeli słowo: „dolinka”! Dolinki Jurajskie nie brzmią dla nich atrakcyjnie. Na potrzeby naszego listopadowego wypadu uknułam więc nieco inną od oryginału nazwę.
Startujemy z obszernego i darmowego parkingu tuż przed Ojcowem (ul. Ojcowska) i stamtąd zielonym łącznikiem (Szlak Jaskini Ciemnej), stromą ścieżką w dół idziemy 800 metrów. Dojdziemy nim do pierwszej wiaty turystycznej, gdzie szlak zielony łączy się z żółtym szlakiem Dolinek Jurajskich. Od teraz Sąspówka będzie nam towarzyszyć aż do Ojcowa.
Rozlewiska Sąspówki – dobre buty wskazane!
Mimo tego, że na kilka dni przed wycieczką nie padało, na szlaku jest dość mokro. Dodatkowo w kilku punktach na trasie potok wylał, tworząc bajora i spore kałuże. W niektórych miejscach ciężko stwierdzić, gdzie jego koryto — woda rozlana jest w całej dolinie. I o to właśnie Spółce chodziło — przecież nie będą szli tam, gdzie w miarę sucho tylko tam, gdzie największe bagno! Dlatego dobre, nieprzemakalne buty w jesienną aurę są wskazane!
Szlak żółty biegnie wzdłuż potoku — raz jest on bliżej nas, raz szumi w oddali. Dwa razy drewniane mostki przecinają jego wartki nurt i z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że ten odcinek trasy należy do najciekawszych na tej 5-kilometrowej pętli. Na trasie dwukrotnie mijamy drewniane wiaty piknikowe i kilka tablic edukacyjnych. Okazuje się, że Dolina Sąspowska jest ostoją borów. Rok 2020 w życiu Weselakowej i Spółki powinien być rokiem bobra! Mieliśmy z nimi do czynienia nie tylko tu, ale także w Bobrowisku, w Parku Krajobrazowym „Cysterskie Kompozycje Rud Wielkich” oraz na Granicznych Meandrach Odry. Ale najfajniejsze w tej części wycieczki (prócz błota!) były przeróżne formacje skalne i widoczne ze szlaku jaskinie. Moja Spółka była nimi zafascynowana! Dolina Sąspowska otoczona jest wysokimi wapiennymi zboczami, a jaskiń jest tu podobno aż 164! Nad doliną góruje zaś Złota Góra (458 m n.p.m.)
Gdy mija się na szlaku trzy mogiły (2 partyzanckie i 1 żydowską), a Sąspówka nagle znika za kratami, to znak, że jesteśmy już u wylotu doliny, a przed nami jest Dolina Prądnika. Sąspówka wpływa do tutejszych stawów rybnych, dlatego wędrówka wzdłuż jej koryta jest już dalej niemożliwa.
Witajcie w cywilizacji – Ojców
Dolina Prądnika, jak i sam Ojców, ma swoje dobre momenty, ale jak wiecie, z tłocznych miejsc pełnych straganów ze szczekającymi różowymi pieskami, zawsze uciekamy jak najszybciej. Wdrapaliśmy się jedynie na Jonaszówkę, aby lepiej zobaczyć otaczające nas krajobrazy, a stamtąd — główną ścieżką — dotarliśmy do ruin Zamku Kazimierzowskiego w Ojcowie. Jeśli jednak macie ochotę pobyć w tych okolicach dłużej, to drogą na południe dojdziecie do Jaskini Ciemnej, Bramy Krakowskiej i Źródełka Miłości.

Po drodze mijamy stare, piękne wille. Ich stan jest różny, ale im bardziej one zniszczone, tym bardziej ich żal… Przy zamku ponownie weszliśmy na zielony szlak Jaskini Ciemnej. Przez pierwsze 160 metrów idzie się „poboczem” drogi. Ale tylko w teorii, bo w praktyce pobocze jest zastawione samochodami i idzie się drogą. Kawałek dalej wchodzi się już na odseparowany od ruchu drogowego dukt, którym po 25 minutach docieramy do parkingu.

Weselakowa i Spółka radzą:
- Zostawienie samochodu przed Ojcowem na obszernym, bezpłatnym parkingu ul. Ojcowskiej będzie lepszą opcją niż pchanie się autem pod Zamek Kazimierzowski;
- Naprzeciwko tego parkingu znajduje się także przystanek autobusowy;
- Zielony szlak, który prowadzi do żółtego szlaku Dolinek Jurajskich, jest dobrze oznakowany i widać go z parkingu. Gdybyście mieli jednak jakieś problemy ze znalezieniem go, to znajduje się on na samym początku parkingu;
- Trasa nie będzie dobra dla rodzin z dziećmi w wózkach;
- Dolina Sąspowska znajduje się na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego;
- Za wstęp na teren Ojcowskiego Parku Narodowego nie są pobierane opłaty;
- Po dotarciu do Doliny Prądnika możecie posilić się w jednej z wielu restauracji i barów szybkiej obsługi. Na szczególną uwagę w menu zasługuje pstrąg ojcowski;
- Gdybyście chcieli kontynuować wycieczkę do Jaskini Łokietka lub Jaskini Ciemnej miejcie na uwadze, że są one zamknięte w sezonie zimowym ze względu na ochronę nietoperzy;
- Wędrowaliśmy tą trasą 1 listopada 2020 r.

Masz ochotę na więcej wypraw z Weselakową i Spółką?
Kliknij poniżej w dowolnie wybrany baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce!


Nie dziwię się Spółce, że podobało im się brodzenie w kałużach. Sama lubię, a jestem już po czterdziestce. Fajna wyprawa, w sam raz na krótkie zimowe dni.
Fajnie opisane i pokazane
Pozdrawiam 🙂
To cieszę się, że opis się spodobał! Zapraszam po więcej!