Jest na polsko-czeskim pograniczu region wspaniały, który zwie się Krainą Górnej Odry. Obfituje on w piękne krajobrazy, wyjątkowe zabytki i nieodkryte przez masowego turystę atrakcje. A to wszystko przecięte wstęgą meandrującej Odry. Jednym z miejsc wartych odwiedzenia w tej uroczej krainie jest ścieżka przyrodnicza „Graniczne Meandry Odry”, którą w wakacyjne popołudnie postanowiliśmy odkryć. To co? Pedałujecie z nami?

Kaj tyn czorny Ślůnsk?
Kraina Górnej Odry to kraina lasów i wody. Nie bez przyczyny nazywa się ją „płucami Śląska” – znajdują się tutaj liczne rezerwaty przyrody i rozległe parki krajobrazowe. Rezerwat Łężcok to raj dla miłośników ptaków, a Zalew Rybnicki przypadnie do gustu amatorom sportów wodnych, szczególnie żeglarstwa. W Rudach znajdą dla siebie coś fani zabytkowej kolei wąskotorowej oraz miłośnicy przyrody w ramach Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”. Rzeką Rudą spłyną kajakarze, a miłośnicy dwóch kółek — czyli my — mają tu do dyspozycji 800 kilometrów tras rowerowych. Jedną z tych tras są Graniczne Meandry Odry.
Ścieżka rowerowa Graniczne Meandry Odry
Start szlaku Graniczne Meandry Odry znajduje się w Zabełkowie. U wylotu trasy znajduje się niewielki parking na kilka samochodów oraz wiata piknikowa. Stąd już przez cały 4-kilometrowy szlak po polskiej stronie Odry będą prowadzić nas znaki oraz tablice informacyjne, ponieważ trasa ta wyznaczona została jako ścieżka przyrodnicza. Już na początku warto wspomnieć, że mimo iż trasa ta została wytyczona dla turystów, jesteśmy tutaj tylko gośćmi. Odra ma swoje humory, a i teren ścieżki leży w dolinie, dlatego w niektórych miejscach trasa ta może nie być przejezdna z powodu wylania się rzeki i nagromadzenia wody w nieckach. Unikajcie jej więc po obfitych deszczach.
Po niecałym kilometrze mamy pierwszą atrakcję — to 27-metrowa wieża, z której szczytu można podziwiać wijącą się Odrę. Kręta rzeka przepływa w tym miejscu przez nadrzeczne lasy i łąki. Tutaj jest najlepsze miejsce aby zejść ze ścieżki i usiąść nad brzegami drugiej największej rzeki w Polsce. Warto posiedzieć dłużej, bo jest szansa na zaobserwowanie pana bobra (z bobrami wyjątkowo nam po drodze w te wakacje — rzućcie okiem na mój wpis o Bobrowisku). Z drugiej zaś strony wieży same pola. Złote łany zboża kłaniają się nam nisko, a spacerujące w nich bażanty zupełnie wydają się nie przejmować obecnością rowerzystów.
Reszta trasy prowadzi spokojnymi, zacienionymi terenami. Stare topole, o pniach grubych jak beczki na wino, wytyczają szlak. Co rusz spod kół uciekają a to żaby, a to przestraszone perliczki. Zielonymi korytarzami utworzonymi z rosnących przy drodze roślin nadrzecznych i pól kukurydzy dojeżdżamy do opłotków Chałupek.
Szlak się skończył! I co dalej?
Warto kontynuować trasę dalej, do leżących na granicy polskich Chałupek i czeskiego Bohumina. Po polskiej stronie granicy żegna nas urokliwy Zamek Chałupki. Możecie zatrzymać się w jego zacienionym parku albo przysiąść na tarasie na kawę.
Po czeskiej już stronie można rozsiąść się w jednej z gospód, zwiedzić miasteczko lub kontynuować wycieczkę ścieżką nr 10 i zobaczyć Graniczne Meandry Odry oczami naszych sąsiadów. Można w ten sposób zrobić przyjemną, nawet 20-kilimetrową pętlę i podziwiać meandrującą Odrę z innej perspektywy.
Jest też i druga opcja kontynuacji wycieczki — powrót na polską stronę i przez Chałupki oraz Tworków przemierzyć żółty szlak Polskich Szkół Mniejszościowych. W Tworkowie koniecznie zatrzymajcie się przy zapierających dech w piersiach zamku, o którym szerzej pisałam TUTAJ.
U naszych sąsiadów – Hobby Park
Jako że moja mała Spółka tak dzielnie pedałowała, to za ten trud należała im się nagroda. Dojechaliśmy do Bohumina i stamtąd skierowaliśmy się na świetny plac zabaw „Hobby Park”, znajdujący się w kompleksie Centrum Sportowego BOSPOR. Zostaliśmy tu do ciemnej nocy!
Dwupoziomowy plac zabaw to główna atrakcja parku. Nie dość, że jest olbrzymi, to jeszcze wygląda bajkowo. W jednym z drewnianych domków, na szczycie konstrukcji, z miłą chęcią zamieszkałby pewnie sam Włóczykij. Huśtawki, tyrolka, ścianka wspinaczkowa i mnóstwo przestrzeni czyni ten plac zabaw wyjątkowym. W Hobby Park jest też sporych rozmiarów miasteczko ruchu drogowego, którego sygnalizacja pozostaje włączona do godziny 20.00. Dla najmłodszych przygotowano mini zoo, w którym mieszkają świnki morskie, kozy oraz kury i z którego notorycznie uciekają pawie.
A cena? – zapytacie. To przecież park zabaw w centrum miasta! Nie pobiera się tutaj żadnych opłat!
Zarówno ścieżka przyrodnicza Graniczne Meandry Odry jak i przygraniczne miasteczka to świetny pomysł na weekendowy wypad! Sprawdźcie sami!
Weselakowa i Spółka radzi
- ścieżkę przyrodniczą Graniczne Meandry Odry możecie przejść pieszo lub przejechać ją na rowerze;
- ścieżka po stronie polskiej ma 4 kilometry, ale warto połączyć ją z czeską ścieżką nr 10, aby wydłużyć trasę nawet do 20 kilometrów i zatoczyć pętlę;
- wieża widokowa znajduje się na pierwszym kilometrze ścieżki prowadzącej od strony Zabełkowa;
- wejście na wieżę widokową, jak i całą trasę Granicznych Meandrów Odry, jest darmowe;
- lepiej nie wybierać się na ścieżkę po ulewnych deszczach – może być ona nieprzejezdna;
- warto zabrać ze sobą preparat na komary;
- warto przejść przez most graniczny na rzece Odra, mijając po drodze Zamek Chałupki;
- dobrze zjecie zarówno w Zamku Chałupki, jak i po drugiej stronie mostu, w Bohuminie w restauracji Pod Zielonym Dębem (cz. Pod Zeleným Dubem);
- Hobby Park znajduje się 4 kilometry od granicznego mostu;
- za wstęp do Hobby Park nie są pobierane opłaty;
- na terenie Centrum Sportowego BOSPOR znajduje się jeszcze aquapark, minigolf, lodowisko, boisko do siatkówki plażowej, kort tenisowy, siłownia i boisko do piłki nożnej.
Masz ochotę na więcej wypraw z Weselakową i Spółką?
Kliknij poniżej w dowolnie wybrany baner, a przeniesiemy Cię w kolejne piękne miejsce!


Bardzo fajnie opisane !!
Bo jak gdzieś jest fajnie, to się potem o tym fajnie opowiada! Czyż nie? 💚