Kartki i wianki, to ewidentnie moje koniki. O ile wianki jestem w stanie zrobić niemalże z niczego (a dokładniej ze znalezionych w ogrodzie, lesie i na polu materiałów), to na kartki jestem w stanie wydać majątek. Uwielbiam różnobarwne papiery, naklejki, ozdoby, niewidzialny klej, perełki i samoprzylepne cekiny. Gdy nadchodzą święta, wyciągam te wszystkie dobra z szafy, gdyż to najwyższy czas na wielowarstwowe bożonarodzeniowe kartki.

Papier do podstawa
Jak zwykle, trzeba wpierw nazbierać materiały. Jeśli chodzi o papier na kartki, to najczęściej kupuję go w specjalistycznych sklepach hobbystycznych. Sporą część papierów odzyskuję także z przeróżnych gazet i katalogów, które wpadają mi w ręce. Najchętniej wówczas wykorzystuję okładki, gdyż są one zwykle drukowane na papierze dobrej jakosci i zawsze można z nich wyciąć jakiś kawałek dla siebie.
Kupuję także bazę do kartek, czyli białą, tekturową kartkę. Można je także zrobić samodzielnie z papieru technicznego.
Papier to także wydruki, które robię na komputerze. Drukuję napisy, ornamenty, ozdoby, przeróżne kształty i postacie.
Oczywiście niezbędny będzie także klej, nożyczki, linijka i ołówek.
Co prócz papieru?
Nie lubię płaskich kartek. Lubię, gdy są wielowarstwowe, wielowymiarowe, mocno ozdobione i niemal niemieszczące się do koperty. Efekt taki można osiągnąć dzięki układaniu kolejnych warstw papieru na specjalnych samoprzylepnych gąbkach. Im więcej warstw, tym bardziej efektowna kartka. Układanie warstw powinno zacząć od naklejania mniejszych elementów do tych większych.
Następne elementy nakleja się na kolorową podstawę, która stanowi główne tło, a na koniec na kartkę, czyli bazę. Kartkę wykańcza się guzikami, cekinami, perełkami, koronką, wstążkami, sznurkami, tekturowymi i drewnianymi wykrojnikami lub kolejnymi papierowymi elementami.
Najważniejsze, to się nie poddawać
O ile samo „posklejanie” kartki jest dość łatwe (warstwa do warstwy i gotowe), to dla mnie najtrudniejsze jest dopasowanie do siebie różnego rodzaju papierów i elementów. Zdarza się, że jedną kartkę zrobię w 10 minut, ale częściej wymyślenie i wykonanie zajmuje mi wiele więcej czasu. Nigdy nie inspiruję tym, co podpowiada Pinterest, chociaż zachęcam Was do odwiedzenia mojego profilu i podejrzenia, jak inni wykonują wielowarstwowe bożonarodzeniowe kartki -> KLIK! Zdecydowanie lepiej idzie mi robienie bożonarodzeniowych wianków, które jestem w stanie zrobić w 30 minut. Robienie kartek to wciąż dla mnie olbrzymia przyjemność, ale wymaga ode mnie większego skupienia i koncentracji. Być może Wy macie do tego większą smykałkę? Spróbujcie i dajcie znać jak Wam poszło.