Miśnia żyje w cieniu Drezna. To do Drezna jeździ się na słynny jarmark bożonarodzeniowy i zwiedza przy okazji Galerię Starych Mistrzów w Zwingerze. Ale to Miśnia może poszczycić się jedną z najwspanialszych manufaktur porcelany na świecie. Celem wyprawy jest więc Miśnia i jej słynna manufaktura porcelany.

Jak dojechać?
Nie ma co ukrywać — węzłem przesiadkowym i komunikacyjnym w regionie Saksonii jest Drezno. My także z niego skorzystaliśmy. Do Miśni dotarliśmy pociągiem. Aby zwiedzić manufakturę, należy wysiąść na stacji Meißen Triebischtal. Z dworca pod drzwi muzeum można dotrzeć pieszo — to tylko 850 metrów. Osoby poruszające się samochodem mogą wybrać jeden z wielu parkingów w okolicy. Najbliższy oddalony jest o 200 m. Manufaktura na swojej stronie internetowej informuje także o najbliższych lądowiskach dla helikopterów (gdyby akurat ktoś z Was miał taki kaprys).
Co nas czeka w środku?
Feeria barw miśnieńskiej porcelany i 300 lat historii! A to wszystko opakowane w nowoczesny budynek. Już od wejścia czujemy się jak kolorowej baśni. Wszędzie jest porcelana! Piękna i kolorowa!
Zakup biletów przebiega sprawnie. Co ważne, jest to przyjemność w rozsądnej cenie: 10 EUR osoba dorosła, 6 EUR dzieci w wieku 6-18 lat, bilet rodzinny 23 EUR. W cenie biletu otrzymujemy także audio-przewodnik w języku polskim, który zostaje uruchomiony w sali kinowej. Z filmu możemy pokrótce poznać historię porcelany i znaczenie, jakie miało odkrycie w 1707 złóż glinki kaolinowej w okolicach Miśni. Bez niej, ale także i bez Elektora Saksonii i Króla Polski — Augusta II Mocnego — nie byłoby tej pięknej porcelany. Zlecił on najtęższym saksońskim uczonym wynalezienie złota. To — rzecz jasna — się nie udało, ale rok po odkryciu glinki zaczęto produkować tu białą porcelanę. Niebawem po tym wydarzeniu, manufaktura została przeniesiona z Drezna do Miśni, do zamku Albrechtsburg, celem chronienia sekretnych technik i składu.
Zobacz, jak robią to prawdziwi artyści
Po obejrzeniu filmu kierujemy się na stanowiska rzeźbiarzy i malarzy. Można obejrzeć porcelanę na każdym jej etapie tworzenia — od formowania figurek czy talerzy poprzez jej wielokrotne wypalanie, malowanie czy szkliwienie.

Najpopularniejszym do czasów współczesnych pozostał wzór cebulowy (de facto porcelana pokryta jest granatami, ale przyjęło mówić się, że to cebule). Do tej pory można kupić w sklepach i internecie porcelanę stołową inspirowaną tym właśnie motywem. Dla przykładu w czasach PRL-u popularność w Polsce zdobyła porcelana stołowa czechosłowackiej firmy Bohemia. Miała ona wzór i kolory niemal identyczne z oryginalną, miśnieńską. Od oryginału różniła się przede wszystkim ceną.
Muzeum zgrabnie prowadzi nas poprzez wszystkie epoki i style, w jakich porcelana miśnieńska powstawała. A jest co oglądać: od zegarów, figurek i wazonów, przez zastawy stołowe składające się ze 140 elementów, na biżuterii czy piecach kaflowych kończąc.
Do drzwi wyjściowych odprowadza nas Saxsonia. To figura kobiety stworzona przez Jörga Danielczyka z okazji 25-lecia zjednoczenia Niemiec. Jej suknię tworzy 8000 porcelanowych kwiatków, a sama Saxonia mierzy 180 cm i waży 800 kg.
Nim jednak opuścimy miasto Miśnia i jej manufakturę porcelany, możemy zaopatrzyć się w „przyfabrycznym” sklepie. Ceny porcelany oraz biżuterii z elementami „miśnieńskiego złota” wahają się od 18 EUR do 49 0000 EUR. A kto akurat nie zabrał ze sobą złotej karty kredytowej, może usiąść w przyjemnej kawiarni muzealnej i przynajmniej napić się herbaty z miśnieńskiej porcelany.
Warto zaglądać na stronę Miśnieńskiej Manufaktury Porcelany. Pojawiają się na niej informacje o ciekawych koncertach, wydarzeniach czy warsztatach, także dla dzieci. Można też na nią wejść, żeby zwyczajnie nacieszyć oczy. Miśnia i jej słynna manufaktura porcelany warta jest aby do niej przyjechać.
Byliśmy w Dreźnie, na Miśnię nie starczyło już czasu. Ale po Twoim artykule coś mi się wydaje, że poniesie nas w te strony jeszcze raz.
Jeśli wyjazd do Miśni jest aktualnie niemożliwy, to zapraszam do Krakowa! Wystawa czasowa „Porcelana miśnieńska w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu” poleca się Waszej uwadze do 1 grudnia 2019.
A do 30 listopada można ją zwiedzić za darmo!
https://wawel.krakow.pl/wystawa-czasowa/porcelana-misnienska-w-zbiorach-zamku-krolewskiego-na-wawelu
Cudze chwalicie swego nie znacie 🙂 zapraszamy do Ćmielowa do Żywego Muzeum Porcelany , również piękna porcelana , ręcznie produkowana , kawał pięknej historii. Wszystkiego można spróbować ( nawet porcelany !:)) , zmierzyć się z porcelana lepiąc różę z masy porcelanowej lub malując filiżankę lub figurkę . Czy to zabrzmiało jak reklama miejsca ??:) chyba tak ale naprawdę warto , polecam !
Ależ oczywiście że znam Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie. Miałam nawet je na liście do zobaczenia podczas akcji „weekend za pół ceny” (podobnie jak muzeum porcelany w Bolesławcu), ale góry wygrały w starciu z podróżą do Ćmielowa. Tak czy owak, czuję się zaproszona i jak tylko tam dotrę, obiecuję relację.